


Lubię komedie romantyczne, bo zawsze wprawiają mnie w dobry nastrój. Ten film wybija się ponad przeciętne produkcje amerykańskie dość specyficznym poczuciem humoru. Główną osią napędową filmu jest przemiana głównej bohaterki Abby, która jest sztywną kobietą z zasadami w spełnienie marzeń każdego mężczyzny, czyli w przysłowiową głupia blondynkę. A poddaje się tej metamorfozie pod wpływem nowego kolegi z pracy Mike (świetny Gerard Butler), który chce jej udowodnić swoje teorie o związkach damsko-męskich. I choć Mike jest czasami arogancki i seksistowski całość wypadła bardzo zabawnie, a seksualne niuanse zawarte są w warstwie dialogowej. I jak to w komedii romantycznej bywa zaczyna w końcu iskrzyć pomiędzy parą głównych bohaterów, ale czy finał znajdzie happy end trzeba samemu obejrzeć „Brzydką prawdę”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz