poniedziałek, 23 listopada 2009

G.I. Joe: Czas Kobry (G.I. Joe: The Rise of Cobra)

OPIS: Elitarna jednostka wojskowa znana jako G.I. JOE przemierza góry Azji Środkowej, pustynie Egiptu, zatłoczone ulice Paryża, a nawet lodową pokrywę Bieguna Północnego, aby unieszkodliwić podstępnego handlarza bronią DESTRO, stawić czoła rosnącemu zagrożeniu ze strony tajemniczej organizacji KOBRA i powstrzymać ją od pogrążenia świata w chaosie. Wykonując swoje zadanie, G.I. JOE posługują się technologiami szpiegowskimi i sprzętem wojskowym najnowszej generacji.






Praktycznie cała fabuła tego 118 filmu jest w opisie, a co oddać od siebie? Dobre pytanie…Film jest beznadziejny, nudny, a cała fabuła opiera się na efektach specjalnych, które łamią, co chwilę prawa fizyki i zdrowego rozsądku. Drogie efekciarstwo podparte drewnianymi dialogami i przeciętnym aktorstwem. Spodziewałam się wciągającej akcji oraz poczucia humoru na jakimkolwiek poziomie, a oglądnęłam gniota. Jedynym jasnym punkcikiem jest rola Dennisa Quaida w roli Generała Hawka, ale to za mało, aby ten film uznać za udany.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz