.jpg)

Jeżeli podobał się wam film "Ja, robot" to i ta produkcja przypadnie wam do gustu. Niemłody już Willis gra tu agenta FBI, który chcąc rozwikłać serię morderstw musi wyjść z domu. Problem polega na tym, że ludzie siedzą w domach podłączeni do aparatury, a po świecie poruszają się ich elektroniczne wersje czyli tytułowi surogaci. Film porusza kwestię człowieczeństwa w świeci coraz bardziej zdominowanym przez elektronikę. Temat bardzo na czasie, ale upchanie wątku kryminalnego, dramatu miłosnego oraz spisku korporacyjnego w jednym filmie to za dużo. Akcja chwilami bardzo zwalnia i do końca trudno się połapać kto jest tak naprawdę zły. Polecam ze względu na Willisa i jego ciekawą metamorfozę ze zramolałego dziadka w pidżamie na policjanta z krwi i kości. Oraz samych surogatów którzy wyglądają jak żywcem wyjęci z reklam lalek Barbie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz